1% dla Jakuba Siarnowskiego
Fundacja "Nadzieja" ll im. Stefanii Zaorskiej w Nowym Stawie
Jakub w roku 2011 zachorował na dwa nowotwory. Białaczkę szpiku i
chłonniaki jamy brzusznej. W tej chwili jest w remisji. Jakub w dalszym
ciągu jest po opieką lekarzy hematologii i poradni rehabilitacyjnej.
KRS 0000345980
Z dopiskiem na
leczenie i rehabilitację Jakuba Siarnowskiego
sobota, 3 stycznia 2015
czwartek, 2 stycznia 2014
Witamy w Nowym Roku
Czas biegnie do przodu nie ubłagalnie.
Minął rok 2013.
Nie był aż tak źle ,można by powiedzieć.
Troszkę załamań z powodu złego samopoczucia Kubusia..Ale cieszymy się że nie było tragicznie
Wspominaliśmy sobie lata 2011-2013 że każde święta były przepłakane ze wspomnieniami na ustach.
Cieszyliśmy się z tego powodu lecz nie na długo sms od koleżanki po godz. 19 .00
Od razu powiedziałam i się nie myliłam odszedł do grona Aniołków nasz mały Piotruś ;Pan" miał zaledwie cztery latka
I jak tu można zapomnieć ,nie da rady .
Wszystko powraca jak bumerang,wspomnienia te dobre i te złe związane z chorobą.
Przed oczami mam mamę Piotrusia biegającą po oddziele na boso bez klapek małego Piotrusia w szlafroczku,jego czarne włoski :(.
Odszedł ale na zawsze zostanie w naszych sercach.
Dzisiaj byliśmy go pożegnać.
Minął rok 2013.
Nie był aż tak źle ,można by powiedzieć.
Troszkę załamań z powodu złego samopoczucia Kubusia..Ale cieszymy się że nie było tragicznie
Wspominaliśmy sobie lata 2011-2013 że każde święta były przepłakane ze wspomnieniami na ustach.
Cieszyliśmy się z tego powodu lecz nie na długo sms od koleżanki po godz. 19 .00
Od razu powiedziałam i się nie myliłam odszedł do grona Aniołków nasz mały Piotruś ;Pan" miał zaledwie cztery latka
I jak tu można zapomnieć ,nie da rady .
Wszystko powraca jak bumerang,wspomnienia te dobre i te złe związane z chorobą.
Przed oczami mam mamę Piotrusia biegającą po oddziele na boso bez klapek małego Piotrusia w szlafroczku,jego czarne włoski :(.
Odszedł ale na zawsze zostanie w naszych sercach.
Dzisiaj byliśmy go pożegnać.
piątek, 15 listopada 2013
Witamy Wszystkich po długiej przerwie;
Nie było nas długo z kilku powodów.
Do bloga mają dostęp wszyscy ,więc woleliśmy troszkę odpocząć od głupich komentarzy za naszymi plecami.
Brak czasu :) może to wymówka ale korzystaliśmy z każdej okazji jak była pogoda i przesiadywaliśmy na dworku.
Kubuś chodzi do szkoły ,zaległości są ale młody stara się nadrabiać i nawet mu to wychodzi .
Gorzej jest z infekcjami.
Non stop coś(ale nie mogę go trzymać w domu).
Ze zwykłych przeziębień do wirusa z którym wylądowaliśmy w Akademii.
Oczywiście na oddział pod kroplówki.
Długo nie trwało .
Kubuś dwa tygodnie w szkole i znowu przeziębienie.
Z tym ostatnim to śmieszna sprawa,ponieważ zabiliśmy naszą gęś" Balbine ".
Z jej tłuszczu zrobiliśmy maść do nacierania.
Pewnego wieczora kiedy smarowałam Kubusia ,młody stwierdził że wyrosną mu pióra i że będzie gęgał:)
Po paru dniach nic nie wyrosło:) i nie gęga:)
Dobrze że te przeziębienia obyło się bez gorączek.
Była u nas ciocia Ewelina z Alusią,która ślicznie wygląda z tymi swoimi lokami,tylko się zakochać.
Ciocia odważna ponieważ dała prowadzić samochód Sebastiankowi:)
Przyzwyczailiśmy się do sytuacji która jest u nas w domu,twierdzimy że tak musi być.
Otaczają nas wspaniali ludzie i jest ich coraz więcej.
Jest z kim pogadać,popłakać ,pożartować.
DZIĘKUJE WAM ŻE JESTEŚCIE
Do bloga mają dostęp wszyscy ,więc woleliśmy troszkę odpocząć od głupich komentarzy za naszymi plecami.
Brak czasu :) może to wymówka ale korzystaliśmy z każdej okazji jak była pogoda i przesiadywaliśmy na dworku.
Kubuś chodzi do szkoły ,zaległości są ale młody stara się nadrabiać i nawet mu to wychodzi .
Gorzej jest z infekcjami.
Non stop coś(ale nie mogę go trzymać w domu).
Ze zwykłych przeziębień do wirusa z którym wylądowaliśmy w Akademii.
Oczywiście na oddział pod kroplówki.
Długo nie trwało .
Kubuś dwa tygodnie w szkole i znowu przeziębienie.
Z tym ostatnim to śmieszna sprawa,ponieważ zabiliśmy naszą gęś" Balbine ".
Z jej tłuszczu zrobiliśmy maść do nacierania.
Pewnego wieczora kiedy smarowałam Kubusia ,młody stwierdził że wyrosną mu pióra i że będzie gęgał:)
Po paru dniach nic nie wyrosło:) i nie gęga:)
Dobrze że te przeziębienia obyło się bez gorączek.
Była u nas ciocia Ewelina z Alusią,która ślicznie wygląda z tymi swoimi lokami,tylko się zakochać.
Ciocia odważna ponieważ dała prowadzić samochód Sebastiankowi:)
Przyzwyczailiśmy się do sytuacji która jest u nas w domu,twierdzimy że tak musi być.
Otaczają nas wspaniali ludzie i jest ich coraz więcej.
Jest z kim pogadać,popłakać ,pożartować.
DZIĘKUJE WAM ŻE JESTEŚCIE
piątek, 23 sierpnia 2013
Pomalutku kończą się wakacje
Jak ten czas leci.
Książki ,zeszyty i inne szkolne artykuły zakupione.
Są jeszcze jakieś nie dociągnięcia ale mamy jeszcze tydzień.
Nawet włosy przycięte.
Kubuś bardzo się cieszy ze pójdzie do szkoły a mnie aż dreszcze przechodzą po plecach.
Też chcę żeby młody poszedł miedzy dzieci tylko boję się jesieni ,zimy.
Ale czas pokarze jak to wszystko będzie .
Człowiek nie chce się zamartwiać ale to tak samo.
Zdrowotnie jest ok.nie ma żadnych znaków do niepokoju.
Synuś dorósł już do nienoszenia maseczki:)
Bardzo sie z tego cieszymy że sam podjął taką decyzję.
Jeździliśmy nawet nad wodę Kubuś wniebowzięty,jakby wody nie widział.
A teraz jak plany to pogoda do niczego.
Kubuś korzystał nawet z zajęć w naszym gokis.
Były różne wycieczki,gry ,zabawy.
Teraz Kuba z bratem pojechali na parę dni do babci i dziadka.
A ja sama .
Mąż w pracy -pobyczymy się troszkę,
A co tam .Jeszcze w planach mamy wizytę u Olci-tylko pogoda musi być ok.
Książki ,zeszyty i inne szkolne artykuły zakupione.
Są jeszcze jakieś nie dociągnięcia ale mamy jeszcze tydzień.
Nawet włosy przycięte.
Kubuś bardzo się cieszy ze pójdzie do szkoły a mnie aż dreszcze przechodzą po plecach.
Też chcę żeby młody poszedł miedzy dzieci tylko boję się jesieni ,zimy.
Ale czas pokarze jak to wszystko będzie .
Człowiek nie chce się zamartwiać ale to tak samo.
Zdrowotnie jest ok.nie ma żadnych znaków do niepokoju.
Synuś dorósł już do nienoszenia maseczki:)
Bardzo sie z tego cieszymy że sam podjął taką decyzję.
Jeździliśmy nawet nad wodę Kubuś wniebowzięty,jakby wody nie widział.
A teraz jak plany to pogoda do niczego.
Kubuś korzystał nawet z zajęć w naszym gokis.
Były różne wycieczki,gry ,zabawy.
Teraz Kuba z bratem pojechali na parę dni do babci i dziadka.
A ja sama .
Mąż w pracy -pobyczymy się troszkę,
A co tam .Jeszcze w planach mamy wizytę u Olci-tylko pogoda musi być ok.
środa, 31 lipca 2013
Tęsknie za moim synkiem
Nie pisaliśmy ponieważ była awaria a to a komputerem a to z internetem.
Później nie było czasu,bo zaczął się czas przetworów.
Kubuś od 2 tygodni w szpitalu rehabilitacyjnym w Kudowie Zdroju.
Jeszcze troszkę i będzie z nami "pyrduś"
Już mi tęskno za nim.
To kilka naszych zdjęc:)
Później nie było czasu,bo zaczął się czas przetworów.
Kubuś od 2 tygodni w szpitalu rehabilitacyjnym w Kudowie Zdroju.
Jeszcze troszkę i będzie z nami "pyrduś"
Już mi tęskno za nim.
To kilka naszych zdjęc:)
![]() |
| Dyplomy z zawodów wędkarskich |
![]() |
| Odwiedziny u Olusi |
![]() |
| Seba w Orkuszu |
![]() |
| Jezioro w Orkuszu |
![]() |
| U Oluni |
wtorek, 25 czerwca 2013
C.D odwiedzin u lekarza
Dzisiaj tym razem jedziemy do ortopedy ,zobaczymy co z tymi nogami a raczej stopami Kubusia.
Pogoda nas nie rozpieszcza.
Jak nie grzeje tygodniami to teraz tym razem będzie padało nie wiadomo ile.
Sebastianek kończy dzisiaj 13 lat,wygląda na więcej ponieważ jego wysokość to:179cm.
Duży chłopak w tatusia ,młody też taki będzie bo rośnie jak na drożdżach.
Kubuś wyleguje się .
Wcale się nie dziwie co robić w taką pogodę.
Mówi że źle się czuje przez ten deszcz że pogoda mu nie służy.
Pogoda nas nie rozpieszcza.
Jak nie grzeje tygodniami to teraz tym razem będzie padało nie wiadomo ile.
Sebastianek kończy dzisiaj 13 lat,wygląda na więcej ponieważ jego wysokość to:179cm.
Duży chłopak w tatusia ,młody też taki będzie bo rośnie jak na drożdżach.
Kubuś wyleguje się .
Wcale się nie dziwie co robić w taką pogodę.
Mówi że źle się czuje przez ten deszcz że pogoda mu nie służy.
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Wizyta kontrolna
Wizytę kontrolną u lekarza mamy za sobą.
Antybiotyk zdał egzamin.
Zostajemy jeszcze przy syropie ale tak to wszystko na dobrej drodze.
Kubuś i my zadowoleni.
Tym razem choroby my pokonaliśmy nie on nas.
Antybiotyk zdał egzamin.
Zostajemy jeszcze przy syropie ale tak to wszystko na dobrej drodze.
Kubuś i my zadowoleni.
Tym razem choroby my pokonaliśmy nie on nas.
niedziela, 23 czerwca 2013
Uf jak gorąco
Gorączka daje się we znaki wszystkim.
Jesteśmy zadowoleni jak poczujemy wiatr na plecach.
Ale nie wszyscy mogą go poczuć.
Krzyczymy na młodego jak stoi w przeciągu.
Szkoda by było aby się doprawił.
Jak na razie na nasze oko antybiotyk zadziałał-zobaczymy jak na długo teraz.
Musimy się zaopatrzyć w środki z dużym filtrem i coś na komary.
W aptece na pewno coś dostaniemy.
Kubuś ma chęć jechać nad wodę .
Jechać można popatrzeć jak dzieci szaleją bo niestety młody do wody nie może wejść.
Zazdroszczę ludziom którzy żyją "normalnie".
My jeszcze nie potrafimy,nie umiemy.
Każda infekcja nas przeraża.
Chcieli byśmy choćby iść na zakupy tak normalnie po prostu ale nie jeszcze nie teraz.
Przyjdzie na to wszystko czas.
Najgorzej jest właśnie teraz,wszyscy gdzieś jadą .
Dzieci na kolonie ,wycieczki a nasz synek z nami przy cycku.
I płacze kiedy on będzie mógł normalnie funkcjonować jak inne dzieci.
Wyjść na słońce,pobrudzić się ,spocić itp.
Wiemy że przyjdzie na to wszystko czas,tylko najgorsze jest to czekanie.
Bo nigdy nie będzie tej pewności że już zawsze będzie dobrze.
W nas rodzicach zawsze już zostanie strach,obawa przed nawrotem choroby:(
Jesteśmy zadowoleni jak poczujemy wiatr na plecach.
Ale nie wszyscy mogą go poczuć.
Krzyczymy na młodego jak stoi w przeciągu.
Szkoda by było aby się doprawił.
Jak na razie na nasze oko antybiotyk zadziałał-zobaczymy jak na długo teraz.
Musimy się zaopatrzyć w środki z dużym filtrem i coś na komary.
W aptece na pewno coś dostaniemy.
Kubuś ma chęć jechać nad wodę .
Jechać można popatrzeć jak dzieci szaleją bo niestety młody do wody nie może wejść.
Zazdroszczę ludziom którzy żyją "normalnie".
My jeszcze nie potrafimy,nie umiemy.
Każda infekcja nas przeraża.
Chcieli byśmy choćby iść na zakupy tak normalnie po prostu ale nie jeszcze nie teraz.
Przyjdzie na to wszystko czas.
Najgorzej jest właśnie teraz,wszyscy gdzieś jadą .
Dzieci na kolonie ,wycieczki a nasz synek z nami przy cycku.
I płacze kiedy on będzie mógł normalnie funkcjonować jak inne dzieci.
Wyjść na słońce,pobrudzić się ,spocić itp.
Wiemy że przyjdzie na to wszystko czas,tylko najgorsze jest to czekanie.
Bo nigdy nie będzie tej pewności że już zawsze będzie dobrze.
W nas rodzicach zawsze już zostanie strach,obawa przed nawrotem choroby:(
czwartek, 20 czerwca 2013
Znowu antybiotyk
Byliśmy u Pani doktor.
Kubuś ma znowu zapalenie ucha i oczywiście antybiotyk.
Ale czuje się ogólnie dobrze najgorsze te gorączki.
Seba podziębiony ale Pani doktor zezwoliła na wycieczkę klasową.
Więc synu zadowolony-stwierdził że jedzie się wykurować.
Z Kubusiem mamy jeszcze do ortopedy.
Jedziemy we środę.
Dzięki cioteczko za namiar.
Mam nadzieję że infekcja się nie rozprzestrzeni i antybiotyk zadziała.
Kubuś ma znowu zapalenie ucha i oczywiście antybiotyk.
Ale czuje się ogólnie dobrze najgorsze te gorączki.
Seba podziębiony ale Pani doktor zezwoliła na wycieczkę klasową.
Więc synu zadowolony-stwierdził że jedzie się wykurować.
Z Kubusiem mamy jeszcze do ortopedy.
Jedziemy we środę.
Dzięki cioteczko za namiar.
Mam nadzieję że infekcja się nie rozprzestrzeni i antybiotyk zadziała.
niedziela, 16 czerwca 2013
Ach te choroby
Pomaleńku robi mi się szpital w domu.
Chłopcy śpią.
Obydwaj gorączka ,kaszel,katar.
Masakra.
A tak Kubuś się cieszył że chodzi do szkoły.
Teraz niestety posiedzi w domku.
Seba ma wyjazd na biwak szkolny we wtorek ale nie wiem co będzie.
On jak ma gorączkę zaraz boli go brzuch i nie chce jeść.
Jutro do lekarza:(
Kubuś stwierdził że po co do lekarza zaraz da antybiotyk a my leki na kaszel i katar mamy.
Chłopcy śpią.
Obydwaj gorączka ,kaszel,katar.
Masakra.
A tak Kubuś się cieszył że chodzi do szkoły.
Teraz niestety posiedzi w domku.
Seba ma wyjazd na biwak szkolny we wtorek ale nie wiem co będzie.
On jak ma gorączkę zaraz boli go brzuch i nie chce jeść.
Jutro do lekarza:(
Kubuś stwierdził że po co do lekarza zaraz da antybiotyk a my leki na kaszel i katar mamy.
sobota, 15 czerwca 2013
Odwiedziny cioteczek
Dzisiaj mieliśmy gości.
Na początek ciocia Monia z Olusią i Oliwia.
Razem z mini wybrałem się na Targi Żuławskie-które odbywają się u nas w Starym Polu.
Kupiłem mamusi 2 kwiatki-goździki w doniczce.
Z Oliwia byliśmy u koników Pana Zbyszka.
O godz. 15.30 przyjechała ciocia Asia.
Ciasto mamusi cioteczką smakowało.
Było bardzo przyjemnie.
Jak goście pojechali poszedłem z rodzicami na spacer.
A teraz już mnie coś rozbiera.
Boli mnie gardło,mam kaszel i chrypę.:(
Na początek ciocia Monia z Olusią i Oliwia.
Razem z mini wybrałem się na Targi Żuławskie-które odbywają się u nas w Starym Polu.
Kupiłem mamusi 2 kwiatki-goździki w doniczce.
Z Oliwia byliśmy u koników Pana Zbyszka.
O godz. 15.30 przyjechała ciocia Asia.
Ciasto mamusi cioteczką smakowało.
Było bardzo przyjemnie.
Jak goście pojechali poszedłem z rodzicami na spacer.
A teraz już mnie coś rozbiera.
Boli mnie gardło,mam kaszel i chrypę.:(
piątek, 14 czerwca 2013
Święto szkoły i wypieki
Chłopcy rano poszli na Święto Szkoły.
Jeszcze nie wrócili.
Pewnie znowu wyrywają jak to młody powiedział niemki.
Młodzież z Niemczech przyjechała do Polski na wymianę.
Pewnie wrócą zadowoleni.
A ja się wzięłam za ciacho .
Dla gości na jutro jak znalazł .
Do wyboru drożdżówka z trusk.lub z trusk,jabł i brzoskwinią.
A dla lubiących -biszkopt z bitą śmietaną i galaretką.
Cioteczki przyjadą -mam nadzieję że nie są na diecie:)
Jeszcze nie wrócili.
Pewnie znowu wyrywają jak to młody powiedział niemki.
Młodzież z Niemczech przyjechała do Polski na wymianę.
Pewnie wrócą zadowoleni.
A ja się wzięłam za ciacho .
Dla gości na jutro jak znalazł .
Do wyboru drożdżówka z trusk.lub z trusk,jabł i brzoskwinią.
A dla lubiących -biszkopt z bitą śmietaną i galaretką.
Cioteczki przyjadą -mam nadzieję że nie są na diecie:)
czwartek, 13 czerwca 2013
Już prawie połowa m-c
Czas leci tak szybko.
Każdy dzień przynosi coś nowego.
U nas pomaleńku.
Wyniki Kubusia w normie ,ma powiększone węzły szyjne ale na razie ok.
Na dzień dziecka byliśmy na zawodach wędkarskich-dzieciaki zadowolone.
Nikt nie odszedł z pustymi rękoma,każde dziecko otrzymało nagrodę pocieszenia.
Młody chodzi na lekcje do szkoły.
Ma zajęcia indywidualne jak i z klasą .
Na lekcje z klasą bardzo się cieszy.
Mamy też takie dni że młody potrafi wyprowadzić z równowagi-śmiejemy się w tedy że to znak powrotu do zdrowia.
We wtorek byliśmy z odwiedzinami u cioci Moni i księżniczki.
Wielkie było cioci zaskoczenie że wreście ją odwiedziliśmy.
Oj długo się nie widzieliśmy.
Olunia tak urosła,sama chodzi dużo mówi ; foszka też już pokazuje:)
Oj ta nasza Olusia.
W TEJ CHWILI CHŁOPCY NA DYSKOTECE SZKOLNEJ -jestem ciekawa który na którego będzie skarżył.
Każdy dzień przynosi coś nowego.
U nas pomaleńku.
Wyniki Kubusia w normie ,ma powiększone węzły szyjne ale na razie ok.
Na dzień dziecka byliśmy na zawodach wędkarskich-dzieciaki zadowolone.
Nikt nie odszedł z pustymi rękoma,każde dziecko otrzymało nagrodę pocieszenia.
Młody chodzi na lekcje do szkoły.
Ma zajęcia indywidualne jak i z klasą .
Na lekcje z klasą bardzo się cieszy.
Mamy też takie dni że młody potrafi wyprowadzić z równowagi-śmiejemy się w tedy że to znak powrotu do zdrowia.
We wtorek byliśmy z odwiedzinami u cioci Moni i księżniczki.
Wielkie było cioci zaskoczenie że wreście ją odwiedziliśmy.
Oj długo się nie widzieliśmy.
Olunia tak urosła,sama chodzi dużo mówi ; foszka też już pokazuje:)
Oj ta nasza Olusia.
W TEJ CHWILI CHŁOPCY NA DYSKOTECE SZKOLNEJ -jestem ciekawa który na którego będzie skarżył.
wtorek, 28 maja 2013
Dzień Matki
Dzień Matki był dla mnie zaskoczeniem.
Rano jak wstałam nic nie zapowiadało że dzieci pamiętają choć Kubuś coś robił po kryjomu w sobotę.
Poszłam do kościoła .
Kiedy wróciłam moi panowie siedzieli i oglądali telewizję i po chwili wielkie zaskoczenie laurki ze wzruszającymi wierszykami i coś na osłodzenie łez.
Rano jak wstałam nic nie zapowiadało że dzieci pamiętają choć Kubuś coś robił po kryjomu w sobotę.
Poszłam do kościoła .
Kiedy wróciłam moi panowie siedzieli i oglądali telewizję i po chwili wielkie zaskoczenie laurki ze wzruszającymi wierszykami i coś na osłodzenie łez.
sobota, 25 maja 2013
Jak ten czas leci.
Nie było nas jakiś czas.
Szczerze wspomnienia nas przygnębiaja ..
Minął już rok jak jesteśmy w domku.
W piątek byliśmy na kontroli,pojechał z nami tatuś
Wyniki miarowe,niby wszystko ok.
Młody ma węzły szyjne troszkę powiększone.
Myślę że nie ma co panikować.
Ta pogoda teraz taka byle jaka .
Od ostatniego wpisu troszkę się działo;
Kubuś chodzi na lekcje do szkoły ma nauczanie indywidualne,religię z cała klasą.Synuś zrobił klasie niespodziankę i pojechał z nimi do kina.
Dzieciaki bardzo zadowolone,ponieważ Kubuś ich wcześniej poinformował że nie wybierze się z nimi.
20 maja byliśmy u bliźniaków na urodzinkach no Kubuś nie zapomniał wziąć z sobą wędki.
Cały czas siedział nad wodą-chyba następny wędkarz mi rośnie.
Byliśmy się również przejść do wiatraków-było super.
Seba dostał się wstępnie do szkoły sportowej .
Od poniedziałku jeszcze jakieś konkurencje sportowe,kwalifikacyjne;zobaczymy jak będzie.
Czas leci zobaczymy co nam przyniosą najbliższe dni.
Szczerze wspomnienia nas przygnębiaja ..
Minął już rok jak jesteśmy w domku.
W piątek byliśmy na kontroli,pojechał z nami tatuś
Wyniki miarowe,niby wszystko ok.
Młody ma węzły szyjne troszkę powiększone.
Myślę że nie ma co panikować.
Ta pogoda teraz taka byle jaka .
Od ostatniego wpisu troszkę się działo;
Kubuś chodzi na lekcje do szkoły ma nauczanie indywidualne,religię z cała klasą.Synuś zrobił klasie niespodziankę i pojechał z nimi do kina.
Dzieciaki bardzo zadowolone,ponieważ Kubuś ich wcześniej poinformował że nie wybierze się z nimi.
20 maja byliśmy u bliźniaków na urodzinkach no Kubuś nie zapomniał wziąć z sobą wędki.
Cały czas siedział nad wodą-chyba następny wędkarz mi rośnie.
Byliśmy się również przejść do wiatraków-było super.
Seba dostał się wstępnie do szkoły sportowej .
Od poniedziałku jeszcze jakieś konkurencje sportowe,kwalifikacyjne;zobaczymy jak będzie.
Czas leci zobaczymy co nam przyniosą najbliższe dni.
piątek, 3 maja 2013
()
Troszkę czas poleciał od naszego ostatniego wpisu.
Czas leci.
Problemów przybywa.
Ale najważniejsze że Kubuś czuje się dobrze,że nic go nie dopada.
Majówka straszna.
Siedzenie w domu .
Warzywa posadzone i posiane oczywiście pomoc była.
Kubuś ogarniał wszystko.
Pomoc mi w ogrodzie jak i pomoc tatusiowi.
Ścianka w pomieszczeniu gospo. postawiona ,no może nie do końca ale juz prawie.
Tatuś z chłopakami się napracowali.
W nagrodę był wypad na rybki
Kubusia nie można było odgonić by nie siedział przy kurzu ale on swoje.
Maseczka na buziaku i dalej do pomocy.
Ale był zadowolony że on tez mógł pomóc tatusiowi.
Czas leci.
Problemów przybywa.
Ale najważniejsze że Kubuś czuje się dobrze,że nic go nie dopada.
Majówka straszna.
Siedzenie w domu .
Warzywa posadzone i posiane oczywiście pomoc była.
Kubuś ogarniał wszystko.
Pomoc mi w ogrodzie jak i pomoc tatusiowi.
Ścianka w pomieszczeniu gospo. postawiona ,no może nie do końca ale juz prawie.
Tatuś z chłopakami się napracowali.
W nagrodę był wypad na rybki
Kubusia nie można było odgonić by nie siedział przy kurzu ale on swoje.
Maseczka na buziaku i dalej do pomocy.
Ale był zadowolony że on tez mógł pomóc tatusiowi.
niedziela, 21 kwietnia 2013
Najgorsze za nami
Zapalenia odeszły,wyniki też się troszkę poprawiły.
Najważniejsze że CRP -spadło".
Kubuś jak to Kubuś.
Wszędzie musi być go pełno,nie usiedzi w domu.
Musimy jeszcze uważać by nie przeholować.
Pogoda jest bardzo zmienna .
Teraz bardzo szybko można coś " chwycić.
Ale miejmy nadzieję że nas tym razem nic nie złapie".
Dzisiaj mamy w planach odwiedzić śp. Szymka.
Może uda nam się wybrać na cmentarz.
Wszystko zależy od rodzinnej organizacji i samopoczucia naszego kierowcy:)
Najważniejsze że CRP -spadło".
Kubuś jak to Kubuś.
Wszędzie musi być go pełno,nie usiedzi w domu.
Musimy jeszcze uważać by nie przeholować.
Pogoda jest bardzo zmienna .
Teraz bardzo szybko można coś " chwycić.
Ale miejmy nadzieję że nas tym razem nic nie złapie".
Dzisiaj mamy w planach odwiedzić śp. Szymka.
Może uda nam się wybrać na cmentarz.
Wszystko zależy od rodzinnej organizacji i samopoczucia naszego kierowcy:)
piątek, 12 kwietnia 2013
;((
I jeszcze zapalenie oczu.
Kropelki do uszu i kropelki z antybiotykiem do oczu.
W poniedziałek po skierowanie na wyniki.
We wtorek wizyta na oddziele pobieranie krwi.
Znowu będzie smutek,strach.
Kropelki do uszu i kropelki z antybiotykiem do oczu.
W poniedziałek po skierowanie na wyniki.
We wtorek wizyta na oddziele pobieranie krwi.
Znowu będzie smutek,strach.
I co jeszcze !!!
Dzisiaj Kubuś wstał z zaklejonymi oczyma.
Strasznie ma je zaropiałe.
Przemywamy rumiankiem.
Teraz Kubuś leży i się kuruje .
Mamy nadzieję że na tym koniec.
Mieliśmy dziś lekcje przyrody.
Kubuś do Pani Kasi powiedział-wolałbym być w szpitalu żeby mnie szybko wyleczyli,niż w domu i ciągle mi zmieniają leki.:(
I ciągle źle się czuje
Strasznie ma je zaropiałe.
Przemywamy rumiankiem.
Teraz Kubuś leży i się kuruje .
Mamy nadzieję że na tym koniec.
Mieliśmy dziś lekcje przyrody.
Kubuś do Pani Kasi powiedział-wolałbym być w szpitalu żeby mnie szybko wyleczyli,niż w domu i ciągle mi zmieniają leki.:(
I ciągle źle się czuje
Subskrybuj:
Posty (Atom)







